Dozór elektroniczny po skazaniu: kiedy i jak złożyć wniosek?

in
Dozór elektroniczny po skazaniu: kiedy i jak złożyć wniosek?
tymczasowy areszt

Dozór elektroniczny po skazaniu (SDE) bywa najlepszą alternatywą dla zakładu karnego, zwłaszcza gdy skazany ma pracę, rodzinę i stabilne miejsce zamieszkania. Jednocześnie to rozwiązanie nie „należy się z automatu”. O przyznaniu decyduje sąd penitencjarny, a wniosek o dozór elektroniczny musi spełniać konkretne wymogi.

W praktyce największe znaczenie mają: właściwy moment złożenia wniosku, komplet załączników (w tym zgody domowników) oraz uzasadnienie pokazujące, że cele kary zostaną osiągnięte bez izolacji więziennej. § Dozór elektroniczny po skazaniu: kiedy i jak złożyć wniosek?

Dozór elektroniczny po skazaniu: kiedy i jak złożyć wniosek?

Czym jest dozór elektroniczny po skazaniu i co oznacza „odbywanie kary w domu”?

Dozór elektroniczny (SDE) to sposób wykonywania kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym. Najczęściej oznacza to odbywanie kary w miejscu stałego pobytu – w mieszkaniu lub domu – przy jednoczesnym kontrolowaniu, czy skazany przestrzega wyznaczonych godzin i zasad. To legalny, sformalizowany tryb wykonania kary, przewidziany w k.k.w.

Warto od razu uporządkować jedno nieporozumienie: SDE nie polega na tym, że skazany „jest całkiem wolny”. Sąd wyznacza przedziały czasu, w których trzeba przebywać w oznaczonym miejscu. Poza tymi godzinami możliwe bywa wyjście do pracy, na leczenie, rehabilitację, terapię czy do urzędu – ale tylko w zakresie dopuszczonym przez harmonogram. Kara pozbawienia wolności w SDE jest co do zasady wykonywana jako dozór stacjonarny, a więc kontrola koncentruje się na miejscu pobytu i czasie. 

Trzeba też pamiętać, że „odbywanie kary w domu” nie jest tożsame z warunkowym przedterminowym zwolnieniem ani z przerwą w karze. Skazany nadal odbywa karę pozbawienia wolności, tylko w innym reżimie wykonania. Każde naruszenie zasad może mieć szybkie i twarde konsekwencje: od zmian harmonogramu, aż po uchylenie zezwolenia i powrót do zakładu karnego.

Kluczowe jest także to, że SDE działa „na urządzeniach i procedurach”. Skazany współpracuje z podmiotem dozorującym oraz kuratorem, a naruszenia bywają rejestrowane automatycznie. To wymaga przewidywalnego planu dnia i dobrej organizacji. Dla sądu jest to również test odpowiedzialności, bo system nie wybacza powtarzających się „drobnych” uchybień.

W dobrze ułożonych sprawach SDE pozwala utrzymać pracę, kontynuować leczenie i zachować więzi rodzinne. Jednocześnie to nadal kara, która ogranicza swobodę i wymaga stałej dyscypliny. Z perspektywy obrony kluczowe jest pokazanie, że skazany ma warunki, by taki reżim udźwignąć.

Jeżeli patrzeć na SDE z perspektywy procesowej, to jest to decyzja wykonawcza: sąd penitencjarny udziela zezwolenia na odbycie kary w tym systemie, gdy spełnione są przesłanki ustawowe. Te przesłanki wynikają wprost z art. 43la k.k.w. i dają się udowodnić dokumentami oraz konkretnymi faktami. 

Kiedy sąd może udzielić zezwolenia na SDE: przesłanki z art. 43la k.k.w. w praktyce

Podstawą prawną przyznania dozoru elektronicznego po skazaniu jest art. 43la k.k.w. Przepis wymienia warunki, które co do zasady muszą być spełnione łącznie. Pierwszy filtr jest „arytmetyczny”: SDE dotyczy skazanych na karę pozbawienia wolności nieprzekraczającą 1 roku i 6 miesięcy, a także – w określonych sytuacjach – skazanych na karę niższą niż 3 lata, jeżeli do odbycia w zakładzie karnym pozostaje im nie więcej niż 6 miesięcy. Ustawodawca wyłącza sytuacje, gdy zachodzą warunki przewidziane m.in. w art. 64 § 2, art. 64a albo art. 65 § 1 i 2 Kodeksu karnego. 

Drugi element jest merytoryczny: sąd ocenia, czy nie występują szczególne względy wskazujące, że cele kary nie zostaną osiągnięte w SDE. Jeżeli skazany ma stałe zatrudnienie, uregulowaną sytuację rodzinną, podjął terapię albo wykonuje obowiązki kompensacyjne, to są argumenty wzmacniające prognozę. Jeżeli natomiast w aktach są informacje o uporczywym łamaniu prawa, przemocy czy ignorowaniu wcześniejszych obowiązków, ryzyko odmowy rośnie.

Warunki techniczne i lokalowe są równie ważne. Skazany musi mieć określone miejsce stałego pobytu, a wykonywaniu dozoru nie mogą stać na przeszkodzie warunki techniczne. Ustawa wymaga też co do zasady zgody pełnoletnich osób wspólnie zamieszkujących ze skazanym. 

Praktyczna uwaga: brak zgody domownika nie zawsze zamyka drogę. Sąd może udzielić zezwolenia mimo braku zgody, jeżeli wykonywanie kary w SDE nie wiąże się „w sposób oczywisty” z nadmiernymi trudnościami dla tej osoby i narusza jej prywatność jedynie nieznacznie. To wyjątek, który trzeba uzasadnić faktami, a nie samą deklaracją. 

Ustawa rozróżnia też sytuację skazanego, który jeszcze nie rozpoczął odbywania kary w zakładzie karnym, oraz tego, który już karę odbywa. W pierwszym przypadku sąd dodatkowo bada względy bezpieczeństwa i stopień demoralizacji. W drugim – znaczenia nabiera dotychczasowa postawa i zachowanie w trakcie odbywania kary. Warto też pamiętać o kilku karach niepodlegających łączeniu: w niektórych układach liczy się ich suma, a dodatkowo ocenia się „pozostałą część” kary do 6 miesięcy. 

Kiedy złożyć wniosek o dozór elektroniczny: terminy, wykonalność i „pułapka” spóźnienia

Najczęstszy błąd to traktowanie wniosku o SDE jak „bezpiecznika”, który automatycznie zatrzyma wykonanie kary. Tak nie jest. Postępowanie wykonawcze wszczyna się bezzwłocznie, gdy orzeczenie staje się wykonalne. Co więcej, złożenie wniosku w postępowaniu wykonawczym co do zasady nie wstrzymuje wykonania orzeczenia, chyba że sąd – w szczególnie uzasadnionych wypadkach – postanowi inaczej. 

To w praktyce oznacza jedno: wniosek o dozór elektroniczny warto złożyć jak najszybciej po prawomocności, o ile realnie spełnione są warunki z art. 43la k.k.w. Im wcześniej wniosek trafi do sądu penitencjarnego, tym większa szansa, że zostanie rozpoznany zanim dojdzie do osadzenia. Jednocześnie wniosek „na wszelki wypadek”, bez zgód domowników i bez dokumentów, często kończy się odmową – a to kosztuje czas, którego zwykle brakuje. Szybkość działania bywa tu decydująca w praktyce.

Jeżeli skazany dostał już wezwanie do stawiennictwa w zakładzie karnym (albo ma realne ryzyko zatrzymania i doprowadzenia), samo „wysłanie wniosku” może nie wystarczyć. W praktyce często składa się w tym samym czasie wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia na czas rozpoznania SDE, opierając się na wyjątkowej możliwości, którą przewiduje art. 9 § 4 k.k.w. To środek uznaniowy, ale bywa kluczowy w sprawach na „ostatniej prostej”. 

Ustawodawca przewidział termin dla sądu: postanowienie powinno zostać wydane w ciągu 30 dni od wpływu wniosku. Warto jednak założyć margines na czynności techniczne i doręczenia, bo dopiero po nich decyzja zaczyna realnie „działać”. 

Jeżeli sąd odmówi, pojawia się kolejne ograniczenie. Ponowny wniosek w tej samej sprawie, złożony przed upływem 3 miesięcy od dnia odmowy, pozostawia się bez rozpoznania. Dlatego pierwsze podejście powinno być maksymalnie dopracowane. 

Wnioski można składać także wtedy, gdy skazany już odbywa karę w zakładzie karnym – prawo dopuszcza udzielenie zezwolenia na odbycie w SDE pozostałej części kary. Co więcej, przy bardzo krótkich karach (do 4 miesięcy) ustawodawca przewidział odrębną ścieżkę w zakładzie karnym – przez komisję penitencjarną – co czasem przyspiesza decyzję. 

Jak złożyć wniosek o SDE: właściwy sąd, forma pisma i dokumenty, które „robią różnicę”

Wniosek o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego rozpoznaje sąd penitencjarny, czyli sąd okręgowy właściwy co do zasady według miejsca, w którym przebywa skazany. To istotne przy osobach, które zmieniły miejsce zamieszkania po wyroku albo faktycznie przebywają gdzie indziej niż „na papierze”. To proste, ale ważne. 

Kto może złożyć wniosek? Ustawa pozwala, by zrobił to skazany, jego obrońca, prokurator, sądowy kurator zawodowy albo dyrektor zakładu karnego. Najczęściej składa go skazany lub obrońca, bo to oni najszybciej kompletują dokumenty i przygotowują uzasadnienie. 

Forma jest prosta, ale rygorystyczna: wniosek składa się na piśmie, wraz z uzasadnieniem. Uzasadnienie powinno wskazywać okoliczności odnoszące się do przesłanek z art. 43la § 1–4 k.k.w. Do wniosku (składanego m.in. przez skazanego lub obrońcę) dołącza się zgodę pełnoletnich osób wspólnie zamieszkujących ze skazanym. Jeżeli wniosek składa dyrektor zakładu karnego, zasady uzyskania zgody są uregulowane odrębnie. 

Z punktu widzenia praktyki warto potraktować wniosek jak krótką, spójną historię popartą dowodami. W piśmie powinny znaleźć się: dane skazanego, sygnatura i treść orzeczenia (wymiar kary), precyzyjny adres wykonywania SDE, informacja kto mieszka pod tym adresem, propozycja realnego harmonogramu (praca, dojazdy, leczenie) oraz wykazanie, że cele kary zostaną osiągnięte bez osadzenia.

Najbardziej użyteczne załączniki to: oświadczenie pracodawcy o zatrudnieniu i godzinach pracy, dokumenty potwierdzające opiekę nad dziećmi lub osobą chorą, zaświadczenia o leczeniu lub terapii, potwierdzenia spłat lub naprawienia szkody, a także dokumenty pokazujące stabilność pobytu (umowa najmu, akt własności, rachunek). Zgody domowników warto zebrać od razu, czytelnie i bez dopisków „pod warunkiem”, bo to często wywołuje dodatkowe wątpliwości.

Jeżeli ktoś z domowników odmawia zgody, a skazany mimo to chce powołać się na wyjątek z art. 43la § 4, uzasadnienie musi precyzyjnie pokazać, że ingerencja w prywatność tej osoby będzie minimalna i nie spowoduje nadmiernych trudności. Tu liczą się konkrety: metraż, układ mieszkania, tryb pracy domownika i realny wpływ czynności kontrolnych. 

Co dalej po złożeniu wniosku: posiedzenie, instalacja „bransoletki” i ryzyka, o których mało kto mówi

Po wpływie wniosku sąd penitencjarny weryfikuje nie tylko dokumenty, ale też warunki techniczne. Ustawa przewiduje, że przed udzieleniem zezwolenia sąd żąda informacji od podmiotu dozorującego, czy warunki techniczne nie stoją na przeszkodzie. Jeżeli przeszkoda techniczna jest oczywista, wniosek może zostać pozostawiony bez rozpoznania. 

Od 1 stycznia 2026 r. obowiązuje również rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości, które opisuje obieg informacji w systemie komunikacyjno‑monitorującym (w tym żądania do podmiotu dozorującego o ocenę warunków technicznych) oraz czynności przy instalacji i kontroli. To praktyczne „zaplecze” procedury SDE. 

Jeżeli skazany odbywa karę w zakładzie karnym, posiedzenie sądu penitencjarnego odbywa się w tej jednostce. Udział prokuratora w posiedzeniu o udzielenie zezwolenia jest obowiązkowy. 

W sprawach „wolnościowych” posiedzenie zwykle odbywa się w sądzie, a kluczowe jest przygotowanie do pytań o plan dnia, pracę, obowiązki rodzinne i realną możliwość przestrzegania harmonogramu. Z perspektywy obrońcy to moment, w którym warto doprecyzować wszystkie „techniczne” wątpliwości i uzupełnić braki, zanim zapadnie postanowienie.

Po uzyskaniu zezwolenia zaczyna się etap, który wielu skazanych bagatelizuje: instalacja i codzienne wykonywanie dozoru. Skazany ma obowiązek zgłosić podmiotowi dozorującemu gotowość do instalacji w terminie i w sposób określony przez sąd. Brak zgłoszenia albo uchylanie się od instalacji może skończyć się uchyleniem zezwolenia. 

Ryzyko nie dotyczy wyłącznie „spóźnionej instalacji”. Uchylenie zezwolenia grozi również wtedy, gdy skazany narusza porządek prawny, uchyla się od obowiązków związanych z dozorem albo nie wykonuje nałożonych obowiązków czy środków karnych. W praktyce oznacza to m.in. konieczność pilnowania godzin, dbania o sprzęt oraz stałego kontaktu z kuratorem i podmiotem dozorującym. 

A konsekwencja bywa szczególnie dotkliwa: jeżeli zezwolenie zostanie uchylone, ponowne udzielenie zezwolenia na SDE w tej samej sprawie jest niedopuszczalne.

§ Dozór elektroniczny po skazaniu: kiedy i jak złożyć wniosek?

Zachęcamy do skorzystania z naszych usług dostępnych na: www.kpi.com.pl 

Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady prawnej ani nie zastępuje indywidualnej konsultacji z profesjonalnym prawnikiem. Wszelkie decyzje prawne powinny być podejmowane wyłącznie po uzyskaniu fachowej porady prawnej, dostosowanej do specyficznych okoliczności danej sprawy.