
Pytanie o to, co wolno robić na L4, wraca w praktyce częściej, niż mogłoby się wydawać. Powód jest prosty. Wielu pracowników nadal uważa, że skoro zwolnienie lekarskie zostało wystawione prawidłowo, to najważniejsze jest wyłącznie samo istnienie choroby. Z kolei część pracodawców wychodzi z przeciwnego założenia i traktuje każdą aktywność pracownika poza domem jako nadużycie. Tymczasem od 13 kwietnia 2026 r. trzeba na ten problem patrzeć znacznie precyzyjniej, bo właśnie od tego dnia obowiązują zmienione przepisy dotyczące utraty prawa do zasiłku oraz kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień od pracy. Zmiany wynikają z ustawy z 18 grudnia 2025 r. oraz z nowego rozporządzenia wykonawczego Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 8 kwietnia 2026 r. § Duże zmiany w zwolnieniach lekarskich już od 13 kwietnia 2026
Duże zmiany w zwolnieniach lekarskich już od 13 kwietnia 2026
Zmiany w zwolnieniach lekarskich od 13 kwietnia 2026 – co weszło w życie naprawdę?
Od 13 kwietnia 2026 r. nie weszła w życie jedna drobna poprawka, lecz cały zestaw przepisów porządkujących temat zwolnień lekarskich, czyli potocznego L4. Kluczowe znaczenie mają tu zmiany w ustawie z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. To właśnie tam ustawodawca zmienił art. 17 dotyczący utraty prawa do zasiłku chorobowego oraz art. 68, a dodatkowo dodał nowe art. 68a-68g regulujące szczegółowo zasady kontroli. Sama ustawa nowelizująca przewidziała, że ta część zmian wchodzi w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia, a ZUS potwierdził wprost, że datą wejścia w życie tych rozwiązań jest 13 kwietnia 2026 r.
To nie jest detal redakcyjny. Przed 13 kwietnia 2026 r. wiele praktycznych kwestii związanych z kontrolą było rozproszonych i w większym stopniu opierało się na regulacji wykonawczej. Po zmianach najważniejsze zasady przeniesiono do samej ustawy. Ustawa określa już nie tylko to, kto może kontrolować, ale również zakres kontroli, miejsce jej prowadzenia, prawa kontrolowanego, obowiązki kontrolującego, zasady sporządzania protokołu oraz możliwość złożenia zastrzeżeń. Innymi słowy, ustawodawca przeniósł ciężar z ogólnej formuły na precyzyjną procedurę. W sporach z ZUS i z pracodawcą to ma ogromne znaczenie, bo od tej chwili dużo trudniej będzie bronić się argumentem, że „przepisy niczego dokładnie nie mówią”. One mówią już bardzo dużo.
Równolegle weszło w życie rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 8 kwietnia 2026 r. w sprawie wzoru upoważnienia do przeprowadzenia kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień od pracy i wzoru protokołu tej kontroli. Rozporządzenie obowiązuje od 13 kwietnia 2026 r. i ma znaczenie bardzo praktyczne. To ono porządkuje dokumenty, którymi posługuje się ZUS albo płatnik składek podczas kontroli. Jednocześnie wcześniejsze rozporządzenie dotyczące szczegółowych zasad i trybu kontroli utraciło moc, ponieważ nowelizacja uchyliła dotychczasową delegację ustawową w art. 68 ust. 2. W praktyce oznacza to jedno: po 13 kwietnia 2026 r. trzeba patrzeć przede wszystkim na ustawę, a następnie na nowy wzór upoważnienia i protokołu.
Kiedy pracownik straci prawo do zasiłku chorobowego na L4 po nowych przepisach?
To jest sedno całej zmiany. Po 13 kwietnia 2026 r. art. 17 ustawy zasiłkowej wprost stanowi, że ubezpieczony traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia od pracy, jeżeli w czasie orzeczonej niezdolności do pracy wykonuje pracę zarobkową albo podejmuje aktywność niezgodną z celem tego zwolnienia. Ustawodawca rozbił więc dotychczasową, dość ogólną konstrukcję na dwie wyraźne przesłanki. To bardzo ważne, bo dziś analiza nie kończy się już na pytaniu, czy ktoś „pracował”. Równie istotne staje się pytanie, czy jego zachowanie utrudniało albo wydłużało proces leczenia czy rekonwalescencji. W praktyce spór może więc dotyczyć zarówno wykonywania obowiązków zawodowych, jak i innych działań, które formalnie pracą nie są, ale stoją w sprzeczności z celem zwolnienia.
Nowe przepisy doprecyzowują również pojęcie pracy zarobkowej. Jest nią każda czynność mająca charakter zarobkowy, niezależnie od stosunku prawnego będącego podstawą jej wykonywania. To oznacza, że ryzyko nie dotyczy wyłącznie etatu. W praktyce może chodzić także o zlecenie, działalność gospodarczą albo inną odpłatną aktywność. Ustawa przewiduje jednak wyjątek dla czynności incydentalnych, których podjęcia wymagają istotne okoliczności. I tu pojawia się szczególnie ważne zastrzeżenie: istotną okolicznością nie może być polecenie pracodawcy. Innymi słowy, przełożony nie może „zalegalizować” aktywności pracownika na L4 samą prośbą, naciskiem czy argumentem o pilnej potrzebie firmy. Równocześnie ustawa wyłącza z kategorii aktywności niezgodnej z celem zwolnienia zwykłe czynności dnia codziennego oraz incydentalne działania wymuszone istotnymi okolicznościami. To zostawia przestrzeń dla oceny konkretnego przypadku, ale nie daje już tak szerokiego pola do dowolnych tłumaczeń jak wcześniej.
Na tym nie koniec. Od 13 kwietnia 2026 r. obowiązuje również zasada, że jeżeli ktoś podlega ubezpieczeniom społecznym z co najmniej dwóch tytułów, to niezdolność do pracy z powodu choroby dotyczy każdego z tych tytułów i dla każdego z nich odrębnie wystawia się zwolnienie od pracy. To zmiana istotna dla osób łączących kilka źródeł zarobkowania. Warto przy tym zachować ostrożność: wyjątek pozwalający, na żądanie ubezpieczonego, nie wystawiać zwolnienia z określonego tytułu ma wejść w życie dopiero 1 stycznia 2027 r. Natomiast już od 13 kwietnia 2026 r. nowe zasady stosuje się odpowiednio także do osób pobierających zasiłek chorobowy po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego.
Kontrola L4 przez pracodawcę i ZUS w 2026 roku – kto, gdzie i na jakiej podstawie?
Po zmianach nie ma już większych wątpliwości, kto może kontrolować prawidłowość wykorzystywania zwolnień lekarskich. Ustawa przyznaje takie uprawnienie Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych oraz płatnikom składek w określonych sytuacjach. Po pierwsze, płatnicy składek, o których mowa w art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy zasiłkowej, mogą kontrolować ubezpieczonych, którym sami wypłacają zasiłki. Chodzi co do zasady o tych płatników, którzy zgłaszają do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych. Po drugie, ZUS może prowadzić kontrolę także wobec ubezpieczonych, którym zasiłki wypłaca płatnik, i to zarówno na jego wniosek, jak i z urzędu. Po trzecie, ustawodawca wyraźnie przyznał płatnikom składek prawo do kontroli także dla celów wypłaty wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy, o którym mowa w art. 92 Kodeksu pracy. To oznacza, że temat kontroli nie dotyczy już wyłącznie „zasiłkowego” etapu choroby.
Nowe przepisy porządkują też zakres kontroli. Obejmuje ona nie tylko zwolnienia z powodu niezdolności do pracy, za które przysługuje zasiłek chorobowy, ale również świadczenie rehabilitacyjne, wynagrodzenie chorobowe z art. 92 Kodeksu pracy oraz zwolnienia związane z koniecznością osobistego sprawowania opieki, za które przysługuje zasiłek opiekuńczy. W tym ostatnim przypadku kontrola służy nie tylko ocenie celu zwolnienia, lecz także ustaleniu, czy w gospodarstwie domowym nie ma innych członków rodziny, którzy mogą zapewnić opiekę, chyba że chodzi o chore dziecko do 2. roku życia. To rozwiązanie pokazuje, że ustawodawca nie myśli już o kontroli L4 wyłącznie przez pryzmat samej choroby pracownika. Kontrola dotyczy szerzej korzystania ze świadczeń chorobowych i opiekuńczych.
Istotne jest także miejsce i forma kontroli. Zgodnie z art. 68c ustawy czynności kontrolne mogą być prowadzone w miejscu zamieszkania, miejscu pobytu, miejscu pracy, miejscu wykonywania pozarolniczej działalności, a nawet w innym miejscu, jeżeli wymaga tego cel kontroli. Kontrolujący ma prawo wejścia do miejsca kontroli, ustalenia tożsamości osoby kontrolowanej, żądania informacji od niej, od płatnika składek oraz od lekarza leczącego, a także dostępu do danych zgromadzonych przez ZUS. Równolegle ZUS zachował uprawnienie do formalnej kontroli zaświadczeń lekarskich, czyli sprawdzenia, czy zostały one wystawione zgodnie z przepisami o zasadach i trybie wystawiania zaświadczeń lekarskich. W praktyce to oznacza, że kontrola może dotyczyć zarówno zachowania ubezpieczonego, jak i samej prawidłowości dokumentu medycznego.
Prawa pracownika na zwolnieniu lekarskim – upoważnienie, protokół i 7 dni na zastrzeżenia
Nowe przepisy nie wzmacniają wyłącznie pozycji ZUS i płatników składek. W równie wyraźny sposób porządkują też uprawnienia osoby kontrolowanej. Kontrola nie może rozpocząć się „na słowo”. Zgodnie z art. 68b ustawy wszczęcie kontroli następuje z urzędu, na podstawie upoważnienia udzielonego kontrolującemu, a samo rozpoczęcie czynności następuje przez okazanie tego upoważnienia osobie kontrolowanej. Upoważnienie musi zawierać podstawę prawną, oznaczenie jednostki ZUS albo płatnika składek, datę i miejsce wystawienia, dane kontrolującego, zakres kontroli i podpis osoby udzielającej upoważnienia. To nie jest formalność bez znaczenia. W sprawach spornych właśnie od poprawności takich czynności często zaczyna się ocena, czy kontrola została przeprowadzona zgodnie z prawem.
Równie ważne są obowiązki samego kontrolującego. Musi on okazać legitymację służbową albo pracowniczą oraz upoważnienie, poinformować osobę kontrolowaną o jej prawach, w tym o możliwości zgłoszenia zastrzeżeń do protokołu, a także zachować w tajemnicy informacje dotyczące prywatności pozyskane w toku czynności. Ustawa dodaje przy tym istotny bezpiecznik: kontrola ma być prowadzona środkami adekwatnymi i proporcjonalnymi do celu, z poszanowaniem prywatności oraz bez ryzyka pogorszenia stanu zdrowia osoby kontrolowanej i bez zakłócania leczenia lub rekonwalescencji. To oznacza, że kontrola nie może sama w sobie stawać się źródłem nadużycia. Nie jest więc tak, że po zmianach pracownik na L4 jest całkowicie bezbronny wobec instytucji kontrolnej. Przeciwnie, ustawodawca próbował zrównoważyć interes publiczny z prawem do prywatności i spokojnego leczenia.
Jednocześnie osoba kontrolowana ma ustawowe obowiązki. Musi umożliwić przeprowadzenie kontroli, udostępnić żądane informacje i składać wyjaśnienia w jej zakresie. Ustalenia z kontroli opisuje się w protokole sporządzanym w dwóch egzemplarzach, z których jeden doręcza się osobie kontrolowanej. I tu pojawia się jedno z najważniejszych nowych uprawnień procesowych: w terminie 7 dni od dnia otrzymania protokołu albo aneksu do protokołu można złożyć zastrzeżenia do ustaleń w nim zawartych i wskazać odpowiednie dowody. ZUS ma obowiązek rozpatrzyć te zastrzeżenia i poinformować o sposobie ich załatwienia na piśmie. Co więcej, ustawa wyraźnie stanowi, że wątpliwości co do tego, czy zwolnienie było wykorzystywane niezgodnie z jego celem, rozstrzyga właściwa jednostka organizacyjna ZUS, w razie potrzeby zasięgając opinii lekarza wystawiającego zwolnienie albo lekarza orzecznika.
Co nowe przepisy o zwolnieniach lekarskich oznaczają dla pracodawców, kadr i osób na L4?
Z perspektywy pracownika najważniejszy wniosek jest prosty, choć w praktyce bywa pomijany. Po 13 kwietnia 2026 r. nie wystarczy kierować się intuicją. To, że dana czynność wydaje się „niewinna”, nie oznacza jeszcze, że będzie bezpieczna prawnie. Ustawa nadal dopuszcza zwykłe czynności dnia codziennego i incydentalne działania wymuszone istotnymi okolicznościami. Jednocześnie bardzo wyraźnie wskazuje, że każda czynność zarobkowa może prowadzić do utraty prawa do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia, a aktywność utrudniająca leczenie lub rekonwalescencję również może zostać zakwalifikowana negatywnie. Dlatego pojęcie „co wolno na L4” nie powinno być dziś analizowane przez pryzmat wygody, lecz przez pryzmat celu zwolnienia od pracy. W praktyce trzeba zadać sobie jedno pytanie: czy to, co robię, pomaga w leczeniu albo przynajmniej mu nie szkodzi?
Dla pracodawców i działów HR zmiana ma charakter organizacyjny, ale także dowodowy. Po pierwsze, warto uporządkować wewnętrzne procedury kontroli, wzory upoważnień i sposób dokumentowania ustaleń. Po drugie, trzeba przeszkolić kadrę kierowniczą. To szczególnie ważne dlatego, że ustawa wprost przesądza, iż „istotną okolicznością” usprawiedliwiającą incydentalne działanie zarobkowe nie może być polecenie pracodawcy. Innymi słowy, menedżer, który zleca pracownikowi pozostającemu na L4 „tylko krótką konsultację”, „tylko jeden telefon” albo „tylko sprawdzenie maila”, nie pomaga firmie. On może właśnie budować materiał dowodowy pod późniejszy spór o utratę świadczenia. Po trzecie, od 13 kwietnia 2026 r. obowiązują nowe wzory upoważnienia i protokołu kontroli, więc stare schematy działania wymagają aktualizacji.
Na końcu pozostaje jeszcze kwestia skutków finansowych. Protokół kontroli stanowi podstawę do wszczęcia przez ZUS postępowania w sprawie ustania prawa do zasiłku chorobowego, zasiłku opiekuńczego lub świadczenia rehabilitacyjnego i jest dowodem w tym postępowaniu, chyba że z ustaleń albo uwzględnionych zastrzeżeń nie wynika nieprawidłowe wykorzystanie zwolnienia. W odniesieniu do wynagrodzenia chorobowego z art. 92 Kodeksu pracy trzeba pamiętać o jeszcze jednym ogniwie: to wynagrodzenie nie przysługuje w przypadkach, w których pracownik nie ma prawa do zasiłku chorobowego. W praktyce więc spór o L4 może bardzo szybko przełożyć się na realną utratę pieniędzy. Dlatego nowe przepisy o zwolnieniach lekarskich trzeba traktować poważnie. Nie dlatego, że zaostrzają system dla samej zasady, lecz dlatego, że od 13 kwietnia 2026 r. wymagają od wszystkich stron większej ostrożności, lepszej dokumentacji i znacznie bardziej precyzyjnej oceny faktów.
§ Duże zmiany w zwolnieniach lekarskich już od 13 kwietnia 2026
Zachęcamy do skorzystania z naszych usług dostępnych na: www.kpi.com.pl
Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady prawnej ani nie zastępuje indywidualnej konsultacji z profesjonalnym prawnikiem. Wszelkie decyzje prawne powinny być podejmowane wyłącznie po uzyskaniu fachowej porady prawnej, dostosowanej do specyficznych okoliczności danej sprawy.