Kontakty zastępcze – co zrobić, gdy drugi rodzic nie wydaje dziecka?

in
Kontakty zastępcze – co zrobić, gdy drugi rodzic nie wydaje dziecka?

Niewydanie dziecka na kontakt to jedna z najbardziej stresujących sytuacji po rozstaniu rodziców. Z perspektywy rodzica uprawnionego wygląda to często bardzo prosto: jest orzeczenie sądu, jest konkretny dzień i godzina, a mimo to dziecko nie wychodzi z domu, telefon milczy albo drugi rodzic tłumaczy się „zmianą planów”. Z perspektywy prawnej sprawa wymaga jednak spokojnego działania. Emocjonalna reakcja, awantura pod drzwiami czy samodzielna próba odebrania dziecka mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc. § Kontakty zastępcze – co zrobić, gdy drugi rodzic nie wydaje dziecka?

Kontakty zastępcze – co zrobić, gdy drugi rodzic nie wydaje dziecka?

Czym są kontakty zastępcze i dlaczego warto wpisać je do orzeczenia?

Kontakty zastępcze to dodatkowy termin spotkania z dzieckiem, który ma zrekompensować kontakt niezrealizowany w terminie podstawowym. W praktyce chodzi o „odrobienie” utraconego czasu, ale w sposób przewidywalny, uporządkowany i zgodny z dobrem dziecka. Nie jest to odrębna instytucja nazwana w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Jest to raczej element sposobu wykonywania kontaktów, który można wprowadzić do ugody, postanowienia zabezpieczającego albo końcowego orzeczenia sądu.

To rozróżnienie ma duże znaczenie. Jeżeli orzeczenie sądu przewiduje wyłącznie kontakt w co drugi weekend od piątku do niedzieli, a nie zawiera postanowień o kontaktach zastępczych, rodzic nie powinien samodzielnie „przesuwać” terminu na kolejny weekend. Może oczywiście porozumieć się z drugim rodzicem. Jeżeli jednak porozumienia nie ma, konieczne jest sięgnięcie po środki prawne. Sąd rodzinny może uregulować kontakty wtedy, gdy rodzice nie potrafią ustalić ich wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia, co wynika z art. 113¹ § 1 k.r.o. 

Dobrze napisane kontakty zastępcze powinny być konkretne. Zamiast ogólnego zapisu „rodzicowi przysługuje kontakt w innym terminie” warto wskazać, kiedy dokładnie ma się on odbyć, kto odbiera dziecko, skąd, o której godzinie i w jaki sposób rodzice potwierdzają przeszkodę. Przykładowo: jeżeli kontakt weekendowy nie dojdzie do skutku z przyczyn leżących po stronie rodzica sprawującego bieżącą pieczę, kontakt zastępczy odbywa się w najbliższy wolny weekend, który nie koliduje ze świętami, feriami ani innym kontaktem ustalonym w orzeczeniu. Im mniej miejsca na interpretację, tym mniejsze ryzyko kolejnego sporu.

Warto też pamiętać, że kontakty zastępcze nie powinny dezorganizować życia dziecka. Ich celem jest utrzymanie więzi, a nie dokładanie kolejnego pola konfliktu. Dlatego wnioskując o taki zapis, trzeba uwzględnić wiek dziecka, szkołę, zajęcia dodatkowe, odległość między domami rodziców oraz dotychczasowy rytm kontaktów. Dobre orzeczenie działa dopiero wtedy, gdy jest możliwe do wykonania w zwykłym życiu.

Drugi rodzic nie wydaje dziecka – co zrobić od razu?

Pierwszym krokiem jest zachowanie spokoju i udokumentowanie zdarzenia. W sprawach rodzinnych liczy się nie tylko to, co rzeczywiście się wydarzyło, lecz także to, co można wykazać przed sądem. Jeżeli rodzic uprawniony do kontaktu stawił się punktualnie w miejscu odbioru dziecka, powinien wysłać krótką wiadomość SMS lub e-mail: „Jestem pod domem zgodnie z postanowieniem sądu, proszę o wydanie dziecka na kontakt”. Takie potwierdzenie ma większą wartość niż późniejszy ogólny opis sytuacji.

Nie należy wdawać się w awanturę ani próbować wejść do mieszkania wbrew woli drugiego rodzica. W typowej sprawie o kontakty z dzieckiem właściwą drogą jest postępowanie przed sądem rodzinnym, a nie siłowe działanie. Jeżeli istnieje realna obawa o bezpieczeństwo dziecka, sprawa wygląda inaczej i można rozważyć wezwanie odpowiednich służb. Przy zwykłym niewydaniu dziecka na kontakt najważniejsze jest jednak zebranie dowodów: wiadomości, zrzutów ekranu, historii połączeń, potwierdzenia przyjazdu, biletów, rachunków za paliwo, a czasem również oświadczenia świadka, który widział, że rodzic stawił się po dziecko.

Warto od razu zaproponować rozwiązanie, ale na piśmie. Jeżeli drugi rodzic twierdzi, że dziecko jest chore, można poprosić o informację, czy stan zdrowia rzeczywiście wyklucza spotkanie, oraz zaproponować kontakt online i termin zastępczy. Jeżeli odpowiedź jest wymijająca albo jej nie ma, taka korespondencja pokazuje sądowi, że rodzic uprawniony nie eskalował konfliktu, tylko próbował chronić relację z dzieckiem.

Każdy niezrealizowany kontakt warto opisać osobno: data, godzina, miejsce, treść orzeczenia, zachowanie drugiego rodzica i poniesione koszty. Taka chronologia później ułatwia przygotowanie wniosku o zagrożenie nakazaniem zapłaty albo wniosku o zmianę kontaktów poprzez dodanie kontaktów zastępczych.

Szczególnej ostrożności wymaga sytuacja, w której drugi rodzic twierdzi, że „dziecko samo nie chce”. Sąd będzie badał, czy odmowa była rzeczywistą, samodzielną reakcją dziecka, czy skutkiem postawy rodzica sprawującego bieżącą pieczę. Dlatego nie warto nagrywać dziecka w stresujący sposób ani wywierać na nim presji. Lepiej dokumentować zachowanie drugiego rodzica: brak przygotowania dziecka, odmowę otwarcia drzwi, brak odpowiedzi na wiadomości, zniechęcanie do kontaktu albo stawianie warunków niewynikających z orzeczenia.

Wniosek o zagrożenie nakazaniem zapłaty – podstawowy środek przy utrudnianiu kontaktów

Jeżeli kontakty z dzieckiem zostały już uregulowane w orzeczeniu sądu, ugodzie sądowej albo ugodzie zawartej przed mediatorem, a drugi rodzic ich nie wykonuje, podstawowym narzędziem jest wniosek o zagrożenie nakazaniem zapłaty. Zgodnie z art. 598¹⁵ § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia lub ugody dotyczącej kontaktów, sąd opiekuńczy może zagrozić jej nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej na rzecz rodzica uprawnionego za każde naruszenie obowiązku. 

To nie jest klasyczna kara grzywny płacona na rzecz państwa. Suma pieniężna ma trafić do rodzica, którego kontakt został naruszony. Jej wysokość powinna być odczuwalna, ale sąd uwzględnia sytuację majątkową osoby zobowiązanej. We wniosku trzeba więc opisać naruszenia, wskazać daty niewydania dziecka, dołączyć dowody oraz zaproponować kwotę za każde kolejne naruszenie.

Postępowanie w sprawach o wykonywanie kontaktów ma w praktyce dwa etapy. Najpierw sąd „ostrzega” rodzica, czyli wydaje postanowienie o zagrożeniu nakazaniem zapłaty. Dopiero jeżeli po tym postanowieniu rodzic nadal nie wydaje dziecka albo wykonuje kontakty wadliwie, można złożyć kolejny wniosek o nakazanie zapłaty. Art. 598¹⁶ k.p.c. przewiduje, że sąd ustala należną sumę stosownie do liczby naruszeń. Co ważne, prawomocne postanowienie nakazujące zapłatę jest tytułem wykonawczym bez potrzeby nadawania klauzuli wykonalności. 

Dodatkowo art. 598¹⁷ k.p.c. pozwala żądać zwrotu uzasadnionych wydatków poniesionych w związku z przygotowaniem kontaktu, na przykład kosztów dojazdu, noclegu albo innych realnych kosztów, jeżeli były potrzebne. Do wniosku o wszczęcie tego postępowania należy dołączyć odpis wykonalnego orzeczenia albo wykonalnej ugody dotyczącej kontaktów. Nie wystarczy więc samo przekonanie, że drugi rodzic zachował się niesprawiedliwie. Potrzebna jest podstawa wykonawcza i dowody naruszeń. 

Trzeba jednak pamiętać o istotnym ograniczeniu. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 czerwca 2022 r. sąd powinien badać, czy niewykonanie kontaktu nie było związane z zachowaniem dziecka, którego rodzic sprawujący pieczę nie wywołał. Dlatego wniosek powinien pokazywać nie tylko sam fakt braku kontaktu, lecz także to, że drugi rodzic nie przygotował dziecka, nie współpracował albo utrwalał odmowę. 

Jak domagać się kontaktów zastępczych przed sądem rodzinnym?

Jeżeli w dotychczasowym orzeczeniu nie ma kontaktów zastępczych, warto rozważyć wniosek o zmianę rozstrzygnięcia w sprawie kontaktów. Podstawą jest art. 113⁵ k.r.o., zgodnie z którym sąd opiekuńczy może zmienić rozstrzygnięcie o kontaktach, jeżeli wymaga tego dobro dziecka. Powtarzające się niewydawanie dziecka, odwoływanie spotkań w ostatniej chwili albo wykorzystywanie choroby dziecka jako pretekstu mogą uzasadniać doprecyzowanie zasad. 

Wniosek powinien być praktyczny. Nie wystarczy napisać, że rodzic chce „kontakty zastępcze”. Trzeba zaproponować mechanizm. Można żądać, aby w razie niezrealizowania kontaktu weekendowego z przyczyn leżących po stronie rodzica sprawującego bieżącą pieczę, rodzic uprawniony miał prawo do kontaktu zastępczego w następnym weekendzie od piątku od godziny 17:00 do niedzieli do godziny 18:00. Można też wskazać, że kontakt zastępczy nie jest wliczany do zwykłego rytmu kontaktów i nie narusza odrębnie uregulowanych świąt, wakacji ani ferii.

W sprawach szczególnie konfliktowych warto doprecyzować miejsce odbioru i odprowadzenia dziecka. Może to być miejsce zamieszkania dziecka, szkoła, przedszkole albo inne neutralne miejsce. Warto także wskazać obowiązek przygotowania dziecka do kontaktu: spakowania dokumentów, leków, ubrań, rzeczy szkolnych i przekazania podstawowych informacji o stanie zdrowia.

Sąd ma również narzędzia służące zapewnieniu wykonywania kontaktów. Art. 582¹ k.p.c. pozwala m.in. zobowiązać rodzica do pokrycia kosztów podróży i pobytu dziecka, złożenia odpowiedniej kwoty na rachunek depozytowy w celu pokrycia wydatków związanych z niewykonaniem kontaktu, odebrania przyrzeczenia określonego zachowania, a w razie uzasadnionej obawy naruszeń – zagrożenia nakazaniem zapłaty. Dlatego dobry wniosek nie powinien ograniczać się do samego kalendarza. Powinien przewidywać, co ma się stać, gdy kalendarz znowu zostanie zlekceważony. 

Do takiego wniosku warto dołączyć chronologię niewydanych kontaktów, wydruki wiadomości, potwierdzenia dojazdów i propozycje terminów zastępczych, na które drugi rodzic nie odpowiedział. Sąd rodzinny musi zobaczyć, że problem nie jest abstrakcyjny. Im bardziej konkretny materiał, tym łatwiej wykazać, że kontakty zastępcze nie są wygodą rodzica, lecz potrzebą dziecka, które traci regularną więź.

Zabezpieczenie kontaktów, ugoda i strategia na przyszłość

Jeżeli sprawa o kontakty, rozwód albo zmianę kontaktów już trwa, nie trzeba czekać do końcowego orzeczenia. Można złożyć wniosek o zabezpieczenie kontaktów na czas trwania postępowania. To szczególnie ważne, gdy drugi rodzic nie wydaje dziecka od kilku tygodni lub miesięcy, a brak regularnych spotkań zaczyna osłabiać więź. Zgodnie z art. 756¹ k.p.c. w sprawach dotyczących pieczy nad małoletnimi dziećmi i kontaktów sąd co do zasady orzeka o zabezpieczeniu po rozprawie, chyba że chodzi o wypadek niecierpiący zwłoki. Art. 756² k.p.c. pozwala natomiast, przy zabezpieczeniu sposobów kontaktów, zagrozić obowiązanemu nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej na wypadek naruszenia obowiązków z postanowienia zabezpieczającego. 

W praktyce oznacza to, że już na czas procesu można domagać się nie tylko ustalenia konkretnych dni i godzin kontaktów, lecz także mechanizmu kontaktów zastępczych oraz finansowej sankcji za niewydanie dziecka. To często działa szybciej niż samo oczekiwanie na finał sprawy.

Nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest ostry spór. Jeżeli rodzice są w stanie rozmawiać, warto rozważyć ugodę przed mediatorem albo przed sądem. Ugoda powinna być tak samo precyzyjna jak orzeczenie: terminy podstawowe, terminy zastępcze, sposób informowania o chorobie, kontakt telefoniczny, odbiór ze szkoły, wakacje, ferie i święta. Ogólny zapis „rodzice będą ustalać kontakty na bieżąco” zwykle nie sprawdza się tam, gdzie konflikt już doprowadził do niewydania dziecka.

Najważniejsza jest konsekwencja. Przy jednorazowym problemie wystarczy czasem spokojna korespondencja i propozycja kontaktu zastępczego. Przy powtarzającym się utrudnianiu kontaktów trzeba działać formalnie: dokumentować każde naruszenie, składać wnioski do sądu rodzinnego i domagać się takich rozwiązań, które nie zostawią drugiemu rodzicowi pola do dowolnej interpretacji. Celem nie jest „ukaranie” byłego partnera. Celem jest ochrona prawa dziecka do stabilnej relacji z obojgiem rodziców.

Trzeba też realistycznie ocenić przyczynę konfliktu. Jeżeli problemem jest rzeczywisty lęk dziecka, długi brak kontaktu albo silne napięcie między rodzicami, sam zapis o kontakcie zastępczym może nie wystarczyć. Wtedy potrzebne są rozwiązania przejściowe: krótsze kontakty, stopniowe rozszerzanie spotkań, rozmowy online, wsparcie psychologa albo mediacja rodzicielska. Prawo daje narzędzia, ale ich celem powinno być odbudowanie normalności, a nie produkowanie kolejnych postanowień, których dziecko będzie się bało.

§ Kontakty zastępcze – co zrobić, gdy drugi rodzic nie wydaje dziecka?

Zachęcamy do skorzystania z naszych usług dostępnych na: www.kpi.com.pl 

Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady prawnej ani nie zastępuje indywidualnej konsultacji z profesjonalnym prawnikiem. Wszelkie decyzje prawne powinny być podejmowane wyłącznie po uzyskaniu fachowej porady prawnej, dostosowanej do specyficznych okoliczności danej sprawy.