
Uprawa konopi i przechowywanie akcesoriów to temat, który regularnie wraca w rozmowach z klientami w sprawach karnych. Z jednej strony mamy legalne konopie włókniste, produkty CBD i rosnącą branżę przemysłową. Z drugiej – bardzo konkretne przepisy, które nie zostawiają wiele miejsca na domysły. Klucz tkwi w definicjach, w progu 0,3% oraz w tym, co ustawodawca rozumie przez „uprawę”, „zbiór” i „posiadanie”. § Uprawa konopi i akcesoria – gdzie kończy się legalne CBD, a zaczyna ryzyko karne?
Uprawa konopi i akcesoria – gdzie kończy się legalne CBD, a zaczyna ryzyko karne?
Konopie włókniste a konopie inne niż włókniste: definicje, próg 0,3% i „pułapki” praktyki
W prawie karnym nie zaczyna się od pytania „czy to marihuana”, tylko od pytania „co to jest w rozumieniu ustawy”. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii rozróżnia konopie włókniste (Cannabis sativa L.) od „konopi innych niż włókniste”. Granica jest mierzalna: decyduje suma zawartości delta‑9‑THC oraz THCA w kwiatowych lub owocujących wierzchołkach rośliny. Jeżeli nie przekracza 0,3% w przeliczeniu na suchą masę – to konopie włókniste. Powyżej tego progu mowa już o zielu konopi innych niż włókniste, czyli o każdej naziemnej części rośliny (pojedynczej lub w mieszaninie), z wyłączeniem nasion, zawierającej powyżej 0,3% tej sumy.
Dlaczego to tak istotne? Bo dalsza ocena legalności uprawy, obrotu i przechowywania opiera się na tej kwalifikacji. Różni się nie tylko reżim administracyjny, lecz także ryzyko odpowiedzialności karnej. W sprawach często „spornych” nie wystarcza opis z etykiety ani deklaracja sprzedawcy. O wyniku przesądza materiał dowodowy: zabezpieczony susz albo roślina, badanie laboratoryjne i opinia biegłego.
Warto zauważyć, że definicja mówi o wierzchołkach „z których nie usunięto żywicy”, a suma THC i THCA jest zaokrąglana do jednego miejsca po przecinku. To nie są ozdobniki legislacyjne. W praktyce procesowej te detale potrafią być kluczowe, bo wpływają na kwalifikację prawną, a kwalifikacja otwiera albo zamyka drogę do odpowiedzialności karnej.
Co ważne, nawet gdy mamy do czynienia z konopiami włóknistymi, legalność nie wynika z samego gatunku. Ustawa dopuszcza uprawę konopi włóknistych tylko w określonych celach i na warunkach wskazanych w przepisach o uprawie maku i konopi – a więc liczy się również „po co” i „jak” dana uprawa jest prowadzona.
Uprawa marihuany (konopi innych niż włókniste): kiedy wchodzi odpowiedzialność karna
W praktyce spotykam się z przekonaniem, że „jedna roślina w doniczce to jeszcze nic”. To mit. Przestępstwo z art. 63 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii dotyczy samej uprawy konopi (z wyjątkiem konopi włóknistych) – bez względu na to, czy sprawca zdążył cokolwiek zebrać, wysuszyć albo sprzedać. Sankcja podstawowa to kara pozbawienia wolności do 3 lat.
Ustawa przewiduje też odpowiedzialność za zbiór ziela lub żywicy konopi innych niż włókniste, a w „mocniejszym” wariancie – gdy uprawa może dostarczyć znacznej ilości ziela lub żywicy – zagrożenie rośnie do 6 miesięcy pozbawienia wolności do 8 lat. W praktyce organów ścigania „znaczna ilość” nie jest magiczną liczbą w kodeksie; to pojęcie ocenne, które będzie badane na podstawie okoliczności sprawy (m.in. liczby roślin, plonu, sposobu zorganizowania uprawy).
Istotny jest jeszcze jeden punkt: legalna uprawa „konopi innych niż włókniste” nie jest w Polsce dostępna dla osób prywatnych. Ustawa dopuszcza ją wyłącznie w wąskim reżimie – w celu wytwarzania surowca farmaceutycznego i po uzyskaniu zezwolenia Głównego Inspektora Farmaceutycznego, przy czym adresatem rozwiązania jest instytut badawczy nadzorowany przez ministra właściwego do spraw rolnictwa. To nie jest furtka dla domowych upraw „na własne leczenie”.
Co ważne, posiadanie recepty na medyczną marihuanę nie legalizuje samodzielnej uprawy. Pacjent działa w obszarze prawa farmaceutycznego i realizuje receptę w aptece, a nie „produkuje” lek w domu. Jeżeli dojdzie jeszcze do przechowywania suszu, w tle pojawia się także ryzyko zarzutu z art. 62 ustawy (posiadanie środków odurzających).
W postępowaniach „uprawowych” kluczowe są dowody: rośliny, zdjęcia, zabezpieczony sprzęt oraz opinia biegłego potwierdzająca zawartość THC/THCA. Organom ścigania nie musi chodzić o handel – art. 63 penalizuje sam fakt uprawy wbrew przepisom ustawy, więc argument „to było tylko dla siebie” nie zamyka sprawy. Dlatego wczesna konsultacja z obrońcą zmienia sytuację.
Legalna uprawa konopi włóknistych: cele, limity, rejestry i obowiązki formalne
Konopie włókniste mogą być w Polsce uprawiane legalnie, ale nie „dowolnie”. Ustawa wskazuje katalog celów, na które uprawa jest dopuszczalna: od potrzeb włókienniczych i energetycznych, przez cele spożywcze i paszowe, po działalność naukowo‑badawczą oraz rekultywację gruntów. To ważne, bo w razie kontroli pytanie „po co” pada szybko, a odpowiedź powinna mieć oparcie w dokumentach i w realiach działalności.
Ustawodawca przewidział też możliwość uprawy „na potrzeby własne”, ale z limitem powierzchni – do 1 ha rocznie w określonych przypadkach. Brzmi to prosto, jednak w praktyce problem pojawia się wtedy, gdy ktoś utożsamia „własne potrzeby” z dowolnym sposobem wykorzystania roślin. Ustawa łączy tę możliwość z konkretnymi celami, a nie z dowolną produkcją suszu.
Kolejna warstwa to formalności. Warunkiem prowadzenia działalności w zakresie uprawy konopi włóknistych (oraz skupu od producenta) jest uzyskanie wpisu do rejestru producentów konopi włóknistych i podmiotów skupujących. W praktyce oznacza to, że „legalność” trzeba zbudować wcześniej – przed wysiewem, na podstawie wniosku składanego do właściwego dyrektora oddziału terenowego KOWR, czyli Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.
W przepisach znajdziemy także wymóg stosowania materiału siewnego kategorii elitarny albo kwalifikowany. To nie jest detal: w sprawie karnej albo administracyjnej brak dowodu pochodzenia materiału siewnego bywa początkiem kłopotów, bo utrudnia wykazanie, że uprawa dotyczyła konopi włóknistych, a nie „innych niż włókniste”.
Jeżeli dodamy do tego ryzyko przekroczenia progu 0,3% THC/THCA (np. przez błędy agrotechniczne albo dobór odmiany), widać, dlaczego w branży konopnej compliance nie jest modą. To realna ochrona przed zarzutami.
Akcesoria do marihuany i CBD: młynek, bongo, waporyzator – co jest legalne, a co może „zrobić sprawę”
Samo posiadanie akcesoriów do palenia lub waporyzacji – takich jak młynek, bongo, fajka, filtr czy waporyzator – co do zasady nie jest w Polsce przestępstwem. Problem pojawia się wtedy, gdy akcesoria zawierają pozostałości substancji, które biegły może zidentyfikować jako środek odurzający lub substancję psychotropową. Wtedy prosta sytuacja „mam sprzęt” potrafi przejść w zarzut „posiadam narkotyk”.
Warto pamiętać, że art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii penalizuje posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych (wbrew przepisom ustawy) i przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności, a w wypadku znacznej ilości – od roku do 10 lat. Ustawa zna też typ „wypadku mniejszej wagi”, gdzie zagrożenie jest łagodniejsze.
Jeżeli chodzi o „śladowe ilości” na ściankach młynka czy w komorze waporyzatora, praktyka bywa różna. Ustawodawca przewidział możliwość umorzenia postępowania, gdy przedmiotem czynu jest ilość nieznaczna przeznaczona na własny użytek, a ukaranie byłoby niecelowe – ale jest to decyzja uznaniowa i zawsze zależy od okoliczności konkretnej sprawy. Innymi słowy: to nie jest automatyczny „parasol ochronny”.
Z perspektywy postępowania karnego akcesoria są też ważne dowodowo. Policja i prokurator mogą je zabezpieczać, a sąd – w razie skazania – może orzekać przepadek przedmiotów służących lub przeznaczonych do popełnienia przestępstwa. Dotyczy to nie tylko samych substancji, ale również narzędzi używanych do ich przechowywania czy używania, jeśli zostaną powiązane z czynem.
W sprawach narkotykowych detale – zapach, osad, woreczek strunowy w szufladzie – potrafią zbudować narrację procesową. A z narracją trzeba potem walczyć dowodami.
Zdarza się, że ktoś przechowuje akcesoria „po dawnemu”, a dziś korzysta wyłącznie z legalnych produktów konopnych. Faktury i deklaracje producenta nie kasują ryzyka, jeżeli w sprzęcie ujawniono substancję zakazaną.
Kontrola, przeszukanie i zabezpieczenie roślin lub akcesoriów: jak wygląda procedura i czego się spodziewać
Sprawy „konopne” rzadko kończą się na jednej czynności. Najczęściej zaczyna się od interwencji lub przeszukania, a potem pojawia się zabezpieczenie roślin, suszu i akcesoriów. Dalej wchodzą badania laboratoryjne i opinie biegłych. To właśnie na tym etapie widać różnicę między legalnymi konopiami włóknistymi a konopiami innymi niż włókniste, oraz między „sprzętem” a „sprzętem z pozostałościami”.
Jeżeli dojdzie do zatrzymania albo przedstawienia zarzutów, kluczowe staje się korzystanie z prawa do obrony. Kodeks postępowania karnego wprost stanowi, że oskarżonemu przysługuje prawo do obrony, w tym prawo do korzystania z pomocy obrońcy, o czym należy go pouczyć. W praktyce – im szybciej obrońca ma wgląd w sprawę, tym większa szansa, że dowody zostaną zabezpieczone i ocenione prawidłowo.
Ustawa daje możliwość umorzenia postępowania w sprawach o posiadanie, gdy ilość jest nieznaczna, przeznaczona na własny użytek, a ukaranie byłoby niecelowe. To jednak decyzja uznaniowa; nie należy jej traktować jak gwarancji, tylko jak argument procesowy, który trzeba podeprzeć okolicznościami sprawy.
Z punktu widzenia osoby prowadzącej legalną działalność (np. w zakresie konopi włóknistych) kluczowe jest szybkie przedstawienie dokumentów: wpisu do rejestru, umów, dowodów pochodzenia materiału siewnego, danych o powierzchni i celu uprawy. W sprawach konopnych „brak papieru” bardzo szybko zamienia się w „brak wiarygodności”.
Na koniec: ten tekst ma charakter informacyjny. Jeżeli sprawa dotyczy Ciebie lub bliskiej osoby, warto skonsultować ją indywidualnie z adwokatem – bo w prawie karnym detale naprawdę decydują o wszystkim.
Warto też pamiętać o skutkach majątkowych. W razie skazania za czyny narkotykowe sąd orzeka przepadek zabezpieczonych środków, a w określonych sytuacjach może orzec przepadek przedmiotów służących do popełnienia czynu. To obejmuje również akcesoria. Czasem bardziej boli niż grzywna.
§ Uprawa konopi i akcesoria – gdzie kończy się legalne CBD, a zaczyna ryzyko karne?
Zachęcamy do skorzystania z naszych usług dostępnych na: www.kpi.com.pl
Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady prawnej ani nie zastępuje indywidualnej konsultacji z profesjonalnym prawnikiem. Wszelkie decyzje prawne powinny być podejmowane wyłącznie po uzyskaniu fachowej porady prawnej, dostosowanej do specyficznych okoliczności danej sprawy.