
Temat zatrzymania przez Policję wraca w praktyce częściej, niż wielu osobom się wydaje. Powód jest prosty. Dla człowieka, którego funkcjonariusze zatrzymują na ulicy, w domu albo w miejscu pracy, najtrudniejsza bywa nie sama interwencja, lecz całkowita niepewność: co wydarzy się za godzinę, za kilka godzin i przed końcem pierwszej doby. Tymczasem właśnie te pierwsze 24 godziny mają największe znaczenie. To wtedy Policja musi podać przyczynę zatrzymania, pouczyć o prawach, sporządzić protokół, umożliwić kontakt z adwokatem lub radcą prawnym i zdecydować, czy sprawa kończy się na czynnościach policyjnych, czy zmierza w stronę zarzutów oraz wniosku o tymczasowe aresztowanie. Konstytucja chroni wolność osobistą, a szczegółowe zasady zatrzymania wynikają przede wszystkim z ustawy o Policji oraz z art. 244-248 Kodeksu postępowania karnego. § Zatrzymanie przez policję – co cię czeka w pierwszych 24h?
Zatrzymanie przez policję – co cię czeka w pierwszych 24h?
Kiedy zatrzymanie przez Policję jest legalne i co funkcjonariusz musi powiedzieć od razu
Nie każde zatrzymanie przez Policję wygląda tak samo, ale w sprawach karnych kluczowy jest art. 244 k.p.k. Zgodnie z tym przepisem Policja może zatrzymać osobę podejrzaną wtedy, gdy istnieje uzasadnione przypuszczenie popełnienia przestępstwa i jednocześnie zachodzi obawa ucieczki, ukrycia się, zatarcia śladów albo nie można ustalić tożsamości tej osoby. Przepis przewiduje też sytuację, w której podstawą jest możliwość prowadzenia postępowania w trybie przyspieszonym. Osobno ustawodawca uregulował zatrzymanie osoby podejrzanej o przestępstwo z użyciem przemocy wobec osoby wspólnie zamieszkującej, gdy istnieje obawa ponownego użycia przemocy, a w pewnych wypadkach użycia broni, noża lub innego niebezpiecznego przedmiotu zatrzymanie staje się obowiązkowe. Równolegle ustawa o Policji przyznaje policjantom prawo zatrzymywania osób w trybie i przypadkach przewidzianych w k.p.k. oraz osób stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia lub mienia. To ważne, bo już na samym początku trzeba ustalić, z jakim rodzajem zatrzymania masz do czynienia i jaka jest jego konkretna podstawa prawna.
Równie ważne jak sama podstawa zatrzymania jest to, co Policja musi zrobić natychmiast. Zatrzymanego należy od razu poinformować o przyczynach zatrzymania i o przysługujących mu prawach. Chodzi nie tylko o ogólne pouczenie, ale o realną, zrozumiałą informację. Ustawa wymienia tu wprost prawo do skorzystania z pomocy adwokata lub radcy prawnego, prawo do bezpłatnej pomocy tłumacza, jeżeli zatrzymany nie włada wystarczająco językiem polskim, prawo do złożenia oświadczenia albo odmowy jego złożenia, prawo do otrzymania odpisu protokołu zatrzymania, dostęp do pierwszej pomocy medycznej, a także informacje o prawie do kontaktu z obrońcą, prawie do zażalenia na zatrzymanie i o terminach, po których zatrzymany musi zostać zwolniony, jeżeli nie zapadną dalsze decyzje procesowe. Organ ma również obowiązek wysłuchać zatrzymanego.
Co dzieje się na komendzie: protokół, sprawdzenie prewencyjne i depozyt
Po przewiezieniu do jednostki Policji sytuacja wchodzi w etap bardziej „techniczny”, ale z punktu widzenia praw zatrzymanego to nadal moment bardzo istotny. Z zatrzymania sporządza się protokół. Muszą się w nim znaleźć dane funkcjonariusza dokonującego czynności, dane osoby zatrzymanej, a gdy nie da się ustalić jej tożsamości – rysopis, a ponadto dzień, godzina, miejsce i przyczyna zatrzymania wraz ze wskazaniem, o jakie przestępstwo dana osoba jest podejrzewana. Do protokołu należy też wpisać oświadczenia zatrzymanego i zaznaczyć, że został on poinformowany o przysługujących mu prawach. Co równie ważne, odpis protokołu doręcza się zatrzymanemu. Niezwłocznie po zatrzymaniu Policja ma też przystąpić do zebrania niezbędnych danych i zawiadomić prokuratora. Jeżeli pojawiają się podstawy do stosowania tymczasowego aresztowania, sprawa zaczyna iść w kierunku wniosku do sądu. Innymi słowy, już w pierwszych godzinach po zatrzymaniu waży się to, czy sprawa skończy się szybkim zwolnieniem, czy wejdzie na znacznie poważniejszy etap procesowy.
W praktyce zatrzymanie przez Policję oznacza też czynności bezpieczeństwa. Osoba przyjmowana do pomieszczenia dla osób zatrzymanych jest informowana o przysługujących jej prawach, obowiązkach oraz o monitoringu, jeżeli taki został zainstalowany. Przepisy przewidują ponadto sprawdzenie prewencyjne. Może ono obejmować manualne sprawdzenie osoby, zawartości odzieży i przedmiotów, a wobec osób zatrzymanych także żądanie zdjęcia odzieży i obuwia, oględziny ciała oraz odebranie rzeczy do depozytu. Ustawodawca wprost wskazuje, że do depozytu mogą trafić m.in. dokumenty tożsamości, środki łączności, przedmioty wartościowe, a także rzeczy potencjalnie niebezpieczne, w tym sznurowadła, paski, szaliki, zapałki czy zapalniczki. Rozporządzenie wykonawcze wymaga, aby przedmioty odebrane w trakcie sprawdzenia zostały wpisane do kwitu depozytowego, który podpisują zatrzymany i policjant.
Kontakt z adwokatem, rodziną, pracodawcą i tłumaczem – z czego trzeba skorzystać od razu
Jeżeli miałbym wskazać jedno uprawnienie, z którego po zatrzymaniu przez Policję warto skorzystać natychmiast, byłby to kontakt z adwokatem albo radcą prawnym. Art. 245 § 1 k.p.k. stanowi wyraźnie, że zatrzymanemu na jego żądanie należy niezwłocznie umożliwić nawiązanie w dostępnej formie kontaktu z adwokatem lub radcą prawnym, a także bezpośrednią z nim rozmowę. Wyjątkowo, gdy zachodzą szczególne okoliczności, zatrzymujący może zastrzec swoją obecność przy tej rozmowie, ale sama możliwość kontaktu nie może zostać zignorowana. Trzeba przy tym rozumieć ważną rzecz praktyczną. Przepis nie daje gwarancji swobodnego korzystania z własnego telefonu komórkowego. Gwarantuje natomiast realne umożliwienie kontaktu w dostępnej formie. To zasadnicza różnica. Dlatego po zatrzymaniu nie warto pytać ogólnie, czy „można zadzwonić”, tylko wyraźnie zażądać kontaktu z konkretnym adwokatem albo z obrońcą z urzędu, jeżeli sprawa tego wymaga. Im wcześniej padnie takie żądanie, tym mniejsze ryzyko, że pierwsze oświadczenia zostaną złożone bez świadomości procesowych konsekwencji.
Drugim filarem ochrony jest zawiadomienie osób trzecich. Konstytucja stanowi, że o pozbawieniu wolności powiadamia się niezwłocznie rodzinę lub osobę wskazaną przez pozbawionego wolności. Kodeks postępowania karnego, przez odesłanie z art. 245 § 3, przewiduje odpowiednie zawiadomienie na żądanie zatrzymanego, a w praktyce obejmuje to nie tylko osobę najbliższą lub inną wskazaną osobę, lecz także – gdy jest taka potrzeba – pracodawcę, szkołę, uczelnię, dowódcę albo osobę zarządzającą przedsiębiorstwem. Jeżeli zatrzymany nie zna w wystarczającym stopniu języka polskiego, ma prawo do bezpłatnej pomocy tłumacza. Jeżeli nie jest obywatelem polskim, może żądać umożliwienia kontaktu z właściwym urzędem konsularnym lub przedstawicielstwem dyplomatycznym, a gdy jest bezpaństwowcem – z przedstawicielem państwa stałego pobytu.
Przesłuchanie i zarzuty w pierwszych 24 godzinach – czy musisz mówić
Jednym z najczęstszych błędów po zatrzymaniu przez Policję jest przekonanie, że „lepiej wszystko od razu wyjaśnić, to szybciej wypuszczą”. Prawo karne nie działa w ten sposób. Już na etapie samego zatrzymania masz prawo do złożenia oświadczenia, ale masz też prawo odmówić jego złożenia. To bardzo ważne rozróżnienie. Zatrzymanie nie jest jeszcze automatycznie pełnym przesłuchaniem podejrzanego, choć w praktyce pierwsze pytania często padają bardzo szybko. Jeżeli w toku pierwszych godzin dojdzie do przedstawienia zarzutów i przesłuchania w charakterze podejrzanego, uruchamia się kolejne uprawnienie: zgodnie z art. 175 § 1 k.p.k. oskarżony, a więc także podejrzany w rozumieniu przepisów ogólnych kodeksu, ma prawo składać wyjaśnienia, ale może bez podania powodów odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania albo odmówić składania wyjaśnień w ogóle. To nie jest przyznanie się do winy. To element prawa do obrony. Dlatego każda decyzja o składaniu wyjaśnień powinna być świadoma, a najlepiej poprzedzona rozmową z obrońcą.
Po zatrzymaniu należy niezwłocznie zawiadomić prokuratora i zebrać dane niezbędne dla dalszych decyzji. Jeżeli w sprawie istnieją podstawy do stosowania tymczasowego aresztowania, Policja występuje do prokuratora o skierowanie wniosku do sądu. Kodeks przewiduje również sytuacje, w których to prokurator zarządza zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie osoby podejrzanej, na przykład gdy istnieje obawa niestawiennictwa albo utrudniania postępowania. W takim wariancie po przeprowadzeniu niezbędnych czynności zatrzymanego należy zwolnić, o ile nie zachodzi potrzeba stosowania środka zapobiegawczego, a prokurator albo zwalnia zatrzymanego, albo występuje do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie.
Co dalej po pierwszej dobie: zwolnienie, zażalenie albo wniosek o tymczasowy areszt
Po pierwszych godzinach wiele osób zadaje to samo pytanie: co teraz mogę zrobić formalnie? Odpowiedź jest dość konkretna. Zatrzymanemu przysługuje zażalenie do sądu. W takim zażaleniu można domagać się zbadania zasadności, legalności i prawidłowości zatrzymania. To trzy różne płaszczyzny. Zasadność dotyczy tego, czy rzeczywiście były podstawy do zatrzymania. Legalność – czy organ działał na podstawie i w granicach prawa. Prawidłowość – czy sama czynność została przeprowadzona we właściwy sposób, z poszanowaniem praw zatrzymanego. Kodeks stanowi, że zażalenie przekazuje się niezwłocznie sądowi rejonowemu miejsca zatrzymania lub prowadzenia postępowania, a sąd również niezwłocznie je rozpoznaje. Jeżeli zatrzymanie okaże się bezzasadne albo nielegalne, sąd zarządza natychmiastowe zwolnienie. Jeżeli stwierdzi także nieprawidłowość zatrzymania, zawiadamia o tym prokuratora i organ przełożony nad organem, który dokonał zatrzymania. Z punktu widzenia obrony jest to narzędzie realne, a nie tylko „papierowe”.
Równolegle działają twarde terminy ustawowe i konstytucyjne. Zatrzymanego trzeba zwolnić natychmiast, gdy ustanie przyczyna zatrzymania. Trzeba go też zwolnić, jeżeli w ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania nie zostanie przekazany do dyspozycji sądu wraz z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Jeżeli natomiast do takiego przekazania dojdzie, zatrzymanego należy zwolnić, gdy w ciągu 24 godzin od oddania go do dyspozycji sądu nie zostanie mu doręczone albo ogłoszone postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania. Tę samą konstrukcję potwierdza art. 41 Konstytucji. W praktyce po pierwszej dobie zwykle widać już trzy scenariusze: zwolnienie po czynnościach, dalsze prowadzenie sprawy na wolności albo droga do posiedzenia sądu w przedmiocie tymczasowego aresztowania. Najważniejsze jest jedno: zatrzymanie przez Policję nie oznacza jeszcze automatycznie aresztu. To właśnie dlatego pierwsze 24 godziny są tak istotne i właśnie dlatego nie wolno ich „przeczekać” biernie.
§ Zatrzymanie przez policję – co cię czeka w pierwszych 24h?