
Oszustwo na BLIK jest dziś jedną z najczęściej spotykanych metod wyłudzania pieniędzy z rachunku bankowego. Schemat bywa prosty: przestępca podszywa się pod znajomego, pracownika banku, kupującego z portalu ogłoszeniowego albo funkcjonariusza Policji. Prosi o kod BLIK, namawia do potwierdzenia transakcji albo przejmuje dane do bankowości elektronicznej. Po chwili pieniądze znikają.
Dla klienta banku najważniejsze pytanie brzmi: czy właściciel konta odpowiada za oszustwo na BLIK, skoro sam podał kod albo zatwierdził operację w aplikacji? Odpowiedź nie zawsze jest prosta. W prawie bankowym kluczowe znaczenie ma to, czy doszło do autoryzowanej, czy nieautoryzowanej transakcji płatniczej. Trzeba też ustalić, czy klient działał lekkomyślnie, rażąco niedbale, czy padł ofiarą zaawansowanej manipulacji. § Oszustwo na BLIK a odpowiedzialność właściciela konta – kiedy bank musi oddać pieniądze?
Oszustwo na BLIK a odpowiedzialność właściciela konta – kiedy bank musi oddać pieniądze?
Oszustwo na BLIK – dlaczego sama płatność kodem nie przesądza o odpowiedzialności
BLIK jest narzędziem płatniczym opartym na kodzie generowanym w aplikacji bankowej. Z informacji publikowanych przez BLIK wynika, że kod BLIK jest jednorazowym, sześciocyfrowym kodem, który służy do rozpoczęcia płatności, a transakcja co do zasady wymaga zatwierdzenia w aplikacji bankowej. BLIK ostrzega również, że udostępnienie kodu osobie trzeciej może doprowadzić do zainicjowania transakcji w imieniu użytkownika.
To jednak opis techniczny. W sporze z bankiem decydujące znaczenie ma ocena prawna. Zgodnie z art. 40 ustawy o usługach płatniczych transakcję uznaje się za autoryzowaną, jeżeli płatnik wyraził zgodę na jej wykonanie w sposób uzgodniony z dostawcą usług płatniczych, czyli najczęściej z bankiem.
W praktyce oznacza to, że trzeba zbadać, na co dokładnie klient wyraził zgodę. Czy wiedział, że zatwierdza wypłatę z bankomatu? Czy widział kwotę? Czy komunikat w aplikacji był czytelny? Czy oszust podmienił cel operacji? Czy klient chciał wyłącznie „zabezpieczyć środki”, bo rozmawiał z osobą podszywającą się pod bank?
W orzecznictwie podkreśla się, że samo użycie kodów lub narzędzi uwierzytelniających nie musi automatycznie oznaczać skutecznej autoryzacji konkretnej transakcji. Sąd Najwyższy wskazywał, że należy odróżnić uwierzytelnienie użytkownika od świadomej zgody na daną operację.
Dlatego oszustwo na BLIK wymaga indywidualnej analizy. Inaczej ocenimy sytuację, w której klient świadomie potwierdził wypłatę dla rzekomego znajomego, a inaczej przypadek, w którym przestępca przejął dostęp do bankowości albo zmanipulował klienta co do istoty potwierdzanej czynności.
Odpowiedzialność właściciela konta – zwykła pomyłka to nie zawsze rażące niedbalstwo
W języku potocznym mówimy o „właścicielu konta”, ale w przepisach najczęściej chodzi o posiadacza rachunku, płatnika albo użytkownika usługi płatniczej. Ta osoba ma określone obowiązki. Ustawa o usługach płatniczych nakazuje korzystać z instrumentu płatniczego zgodnie z umową oraz niezwłocznie zgłosić bankowi utratę, kradzież, przywłaszczenie albo nieuprawnione użycie instrumentu płatniczego. Użytkownik powinien także zgłosić nieautoryzowaną transakcję bez zbędnej zwłoki; przepisy przewidują przy tym graniczny termin 13 miesięcy od obciążenia rachunku.
Banki często argumentują, że skoro klient podał kod BLIK albo zatwierdził operację, to ponosi pełną odpowiedzialność. Takie stanowisko nie zawsze jest wystarczające. Art. 45 ustawy o usługach płatniczych stanowi, że to na dostawcy usług płatniczych spoczywa ciężar udowodnienia, że transakcja została autoryzowana, prawidłowo zapisana i rozliczona oraz że nie miała na nią wpływu awaria techniczna lub inna usterka. Samo odnotowane użycie instrumentu płatniczego nie wystarcza jeszcze do wykazania autoryzacji albo rażącego niedbalstwa klienta.
Klient może odpowiadać w większym zakresie, jeżeli doprowadził do transakcji umyślnie albo wskutek umyślnego lub rażąco niedbałego naruszenia swoich obowiązków. Przed zgłoszeniem nieuprawnionej operacji odpowiedzialność płatnika bywa ograniczona do równowartości 50 euro, chyba że zachodzą przesłanki pełnej odpowiedzialności.
Rażące niedbalstwo to coś więcej niż zwykła pomyłka. Może nim być ignorowanie oczywistych komunikatów w aplikacji, przekazywanie kilku kodów nieznanej osobie albo zatwierdzanie transakcji mimo widocznej informacji o wypłacie gotówki. Ale sama skuteczna manipulacja przestępcy, stres, podszycie się pod bank lub przejęcie konta znajomego nie powinny automatycznie przesądzać o winie klienta.
Zwrot pieniędzy po oszustwie na BLIK – kiedy bank powinien oddać środki
Jeżeli transakcja BLIK była nieautoryzowana, punkt wyjścia jest korzystny dla klienta. Art. 46 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych nakłada na bank obowiązek niezwłocznego zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji, zasadniczo nie później niż do końca następnego dnia roboczego po stwierdzeniu transakcji albo po otrzymaniu zgłoszenia od klienta. Bank powinien także przywrócić obciążony rachunek do stanu sprzed wykonania transakcji.
Bank może nie dokonać szybkiego zwrotu, jeżeli ma uzasadnione i należycie udokumentowane podstawy, aby podejrzewać oszustwo, oraz poinformuje o tym organy ścigania. Nie chodzi więc o dowolną odmowę. Bank powinien wskazać konkretne powody, a nie poprzestać na ogólnym stwierdzeniu, że „klient podał kod BLIK”.
Znaczenie ma również Prawo bankowe. Zgodnie z art. 50 ust. 2 tej ustawy bank jest zobowiązany do dołożenia szczególnej staranności w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa przechowywanych środków pieniężnych. To ważny argument w sprawach dotyczących nieautoryzowanych transakcji, zwłaszcza gdy pojawia się pytanie o systemy antyfraudowe, limity, nietypowe operacje, wypłaty z bankomatów albo transakcje wykonywane w krótkich odstępach czasu.
Nie oznacza to, że każda sprawa o oszustwo na BLIK kończy się automatycznym zwrotem pieniędzy. Jeżeli klient świadomie potwierdził transakcję, widział kwotę i cel operacji, a bank wykaże prawidłową autoryzację oraz brak uchybień, spór może być trudniejszy. Jednak w wielu sprawach kluczowe jest to, czy klient rzeczywiście wyraził zgodę na konkretną operację, czy tylko został nakłoniony do wykonania czynności, której znaczenia nie rozumiał z powodu działania oszusta.
Reklamacja do banku po oszustwie na BLIK – co napisać i jakie dowody dołączyć
Po wykryciu oszustwa na BLIK trzeba działać szybko. W pierwszej kolejności należy skontaktować się z bankiem, zablokować dostęp do bankowości elektronicznej lub aplikacji mobilnej, zmienić hasła, zastrzec instrumenty płatnicze, a następnie złożyć reklamację. Jeżeli doszło do przestępstwa, warto także złożyć zawiadomienie na Policji lub w prokuraturze.
W reklamacji nie wystarczy napisać: „Proszę o zwrot pieniędzy”. Trzeba wskazać, że klient kwestionuje transakcję jako nieautoryzowaną, opisać przebieg zdarzenia, podać datę, godzinę, kwotę i numer transakcji, a także zażądać zwrotu środków na podstawie art. 46 ustawy o usługach płatniczych. Warto powołać się również na art. 45 tej ustawy, czyli ciężar dowodu spoczywający na banku.
Do reklamacji dobrze jest dołączyć dowody. Mogą to być zrzuty ekranu rozmowy z oszustem, wiadomości SMS, komunikaty z aplikacji, potwierdzenie zgłoszenia na infolinii, zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, historia rachunku, numery telefonów, adresy e-mail, linki do fałszywych stron oraz opis tego, co klient widział w aplikacji w chwili zatwierdzania operacji.
Dla usług płatniczych obowiązuje szczególny termin rozpatrywania reklamacji. Dostawca usług płatniczych powinien odpowiedzieć w terminie 15 dni roboczych od otrzymania reklamacji, a w szczególnie skomplikowanych przypadkach może wydłużyć termin, maksymalnie do 35 dni roboczych, podając przyczyny opóźnienia i okoliczności wymagające ustalenia.
Jeżeli bank odmawia – klient może skierować sprawę do Rzecznika Finansowego, złożyć wniosek o interwencję albo dochodzić roszczenia przed sądem.
Konto odbiorcy, rachunek „słupa” i odpowiedzialność właściciela konta wykorzystanego do oszustwa
Odpowiedzialność właściciela konta trzeba rozpatrywać także z drugiej strony. W sprawach BLIK pojawia się nie tylko osoba, której pieniądze zniknęły z rachunku. Czasem występuje również posiadacz rachunku, na który trafiają środki pochodzące z oszustwa. Bywa to osoba nieświadoma, ale bywa też tzw. „słup”, czyli ktoś, kto udostępnia rachunek, przyjmuje pieniądze, wypłaca gotówkę albo przekazuje środki dalej za prowizję.
Samo posiadanie rachunku, na który wpłynęły pieniądze, nie przesądza jeszcze o winie. Znaczenie ma świadomość i zachowanie właściciela konta. Jeżeli ktoś otrzymał środki przypadkowo, nie powinien ich wypłacać ani przekazywać dalej. Powinien skontaktować się z bankiem, zabezpieczyć korespondencję i wyjaśnić źródło przelewu.
Inaczej wygląda sytuacja osoby, która wie, że rachunek ma posłużyć do przyjmowania cudzych pieniędzy, albo godzi się na wypłatę środków z niewiadomego źródła. Takie zachowanie może prowadzić do odpowiedzialności cywilnej wobec pokrzywdzonego, a w określonych przypadkach również do odpowiedzialności karnej. Oszustwo może być kwalifikowane z art. 286 § 1 Kodeksu karnego, a manipulacje związane z systemami informatycznymi mogą wchodzić w zakres art. 287 § 1 k.k.
Dodatkowo przyjmowanie, przekazywanie lub pomaganie w transferze środków pochodzących z czynu zabronionego może rodzić ryzyko odpowiedzialności na gruncie art. 299 k.k., czyli przepisów dotyczących prania pieniędzy.
§ Oszustwo na BLIK a odpowiedzialność właściciela konta – kiedy bank musi oddać pieniądze?
Zachęcamy do skorzystania z naszych usług dostępnych na: www.kpi.com.pl
Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady prawnej ani nie zastępuje indywidualnej konsultacji z profesjonalnym prawnikiem. Wszelkie decyzje prawne powinny być podejmowane wyłącznie po uzyskaniu fachowej porady prawnej, dostosowanej do specyficznych okoliczności danej sprawy.