Odpowiedzialność karna lekarzy za rozliczenia z NFZ

in
Odpowiedzialność karna lekarzy za rozliczenia z NFZ
tymczasowy areszt

Kontrola NFZ, wezwanie do zwrotu pieniędzy albo informacja o zawiadomieniu prokuratury wywołują u lekarza zrozumiały niepokój. Pojawia się wtedy pytanie: czy każde nieprawidłowe rozliczenie świadczenia oznacza odpowiedzialność karną? Odpowiedź brzmi: nie. Powód jest prosty. Rozliczenia z Narodowym Funduszem Zdrowia znajdują się na styku prawa medycznego, zasad kontraktowania i prawa karnego, a każdy z tych obszarów posługuje się innymi przesłankami odpowiedzialności.

Podstawą finansowania świadczeń przez NFZ jest umowa zawarta ze świadczeniodawcą. To przede wszystkim podmiot leczniczy, praktyka zawodowa albo inny świadczeniodawca odpowiada wobec Funduszu za prawidłowe wykonanie kontraktu. Ustalenie nieprawidłowości może prowadzić do korekty raportów, zwrotu nienależnych środków, kary umownej, a niekiedy do rozwiązania umowy. Nie przesądza jednak automatycznie, że konkretny lekarz popełnił przestępstwo. 

W sprawie karnej trzeba odpowiedzieć na dwa odrębne pytania. Po pierwsze, czy doszło wyłącznie do błędu, sporu interpretacyjnego albo naruszenia warunków umowy, czy też do świadomego przekazania nieprawdziwych danych w celu uzyskania zapłaty. Po drugie, jaka była rzeczywista rola lekarza: czy wykonał świadczenie i prawidłowo je opisał, czy zatwierdzał raport, polecał zmianę kodów, tworzył fikcyjną dokumentację albo wiedział o nieprawidłowym mechanizmie.

Dopiero rozdzielenie odpowiedzialności świadczeniodawcy od osobistej odpowiedzialności lekarza pozwala ocenić ryzyko. Poniżej wyjaśniam, kiedy błędne rozliczenia z NFZ mogą zostać uznane za oszustwo, fałsz dokumentów lub przestępstwo gospodarcze oraz jak postępować podczas kontroli. § Odpowiedzialność karna lekarzy za rozliczenia z NFZ

Odpowiedzialność karna lekarzy za rozliczenia z NFZ

Odpowiedzialność karna lekarza za rozliczenia z NFZ – kiedy w ogóle powstaje?

Sama nieprawidłowość w rozliczeniu nie jest przestępstwem. NFZ ma prawo kontrolować wykonanie umowy, w tym zgodność udzielonych świadczeń z przepisami i kontraktem, kwalifikacje personelu oraz realizację innych obowiązków świadczeniodawcy. Wystąpienie pokontrolne może zawierać opis uchybień, zalecenia, sankcje wynikające z umowy i informację o możliwości zastosowania innych środków prawnych. Ogólne warunki umów przewidują również zwrot nienależnie przekazanych środków oraz kary umowne za niewykonanie lub nienależyte wykonanie kontraktu. 

Odpowiedzialność karna lekarza za rozliczenia z NFZ zaczyna się dopiero wtedy, gdy zachowanie konkretnej osoby wyczerpuje wszystkie znamiona czynu zabronionego i można przypisać jej winę. Kodeks karny odróżnia działanie umyślne od nieumyślnego. Oszustwo oraz podstawowe przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów wymagają umyślności. Nie wystarczy więc wykazać, że raport był błędny albo że Fundusz wypłacił za dużo. 

Znaczenie ma przyczyna nieprawidłowości. Inaczej należy oceniać omyłkę przy wyborze produktu rozliczeniowego, niejednoznaczność zarządzenia NFZ, wadliwe mapowanie kodów w programie, pomyłkę pracownika czy rozbieżność co do zakresu wykonanej procedury. Inaczej wygląda sytuacja, gdy po zwróceniu uwagi na problem nadal raportuje się fikcyjne świadczenia, ukrywa brak wymaganej obsady, zatwierdza podwójne rozliczenia albo dopasowuje dokumentację do wcześniej przesłanych danych.

Dlatego nie wolno budować odpowiedzialności wyłącznie na stanowisku lekarza lub jego podpisie pod zbiorczym dokumentem. Trzeba ustalić, kto wprowadził dane, kto je weryfikował, jakie miał uprawnienia, co wiedział oraz czy chciał uzyskać nienależne finansowanie. Dopiero taki osobisty związek lekarza z nieprawidłowym rozliczeniem może otworzyć drogę do zarzutów karnych.

Zwrot środków może być należny niezależnie od tego, czy ktokolwiek działał umyślnie. Prawo karne stawia dalej idące wymagania dowodowe i nie służy do automatycznego egzekwowania każdej spornej należności kontraktowej. 

Wyłudzenie świadczeń z NFZ – kiedy zastosowanie ma art. 286 k.k.?

Najczęściej analizowaną podstawą odpowiedzialności karnej za wyłudzenie świadczeń z NFZ jest art. 286 § 1 Kodeksu karnego. Przepis obejmuje doprowadzenie innej osoby, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wprowadzenie jej w błąd, wykorzystanie błędu albo niezdolności do należytego pojmowania działania. Zagrożenie wynosi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. 

W praktyce podejrzenie oszustwa może powstać przy raportowaniu wizyt, badań lub zabiegów, których nie wykonano, rozliczaniu jednego świadczenia więcej niż raz, przypisywaniu pacjentowi procedury droższej niż rzeczywiście udzielona albo wykazywaniu świadczeń za okres, w którym brakowało personelu lub wyposażenia warunkującego finansowanie. Tak zwany upcoding, czyli świadome zastosowanie kodu prowadzącego do wyższej zapłaty, nie jest jednak przestępstwem tylko dlatego, że NFZ przyjął inną interpretację. Konieczne jest udowodnienie oszukańczego zamiaru i związku między nieprawdziwą informacją a wypłatą. 

Lekarz nie musi otrzymać pieniędzy osobiście. Kodeks karny uznaje za korzyść majątkową także korzyść przeznaczoną dla innej osoby, a więc również dla placówki. Nadal trzeba jednak wykazać, że lekarz działał w celu jej osiągnięcia. Sam fakt zatrudnienia, premii zależnej od wyniku albo zatwierdzenia raportu nie zastępuje dowodu świadomości. 

Jeżeli fałszywe raporty były składane wielokrotnie, w krótkich odstępach i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, mogą zostać potraktowane jako czyn ciągły. Przy mieniu znacznej wartości, obecnie przekraczającym 200 000 zł, art. 294 § 1 k.k. podwyższa zagrożenie do kary od roku do dziesięciu lat. Natomiast art. 287 k.k. może mieć znaczenie dopiero przy nieuprawnionej ingerencji w automatyczne przetwarzanie danych, a nie przy każdej błędnej sprawozdawczości. 

Fałszywa dokumentacja medyczna i rozliczeniowa – art. 270, 271 i 273 k.k.

Rozliczenia z NFZ mogą łączyć się z zarzutem fałszowania dokumentacji medycznej. Trzeba jednak odróżnić kilka przepisów. Art. 270 § 1 k.k. dotyczy podrobienia lub przerobienia dokumentu w celu użycia go za autentyczny, a także posłużenia się takim dokumentem. Może chodzić o stworzenie dokumentu pod nazwiskiem innego lekarza, ingerencję w podpis albo zmianę istniejącego zapisu w sposób mający ukryć jego pierwotną treść. Za czyn podstawowy grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. 

Inną konstrukcję ma art. 271 k.k., nazywany poświadczeniem nieprawdy. Odpowiedzialność może ponieść funkcjonariusz publiczny albo inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne. Jeżeli działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, kara wynosi od sześciu miesięcy do ośmiu lat. W realiach rozliczeń z NFZ może to dotyczyć dokumentu potwierdzającego wykonanie procedury, jej zakres, datę albo warunki udzielenia świadczenia, ale tylko wtedy, gdy konkretny dokument i rola wystawcy spełniają ustawowe kryteria. 

Nie każdy nieprecyzyjny wpis, skrót myślowy albo błąd w historii choroby jest poświadczeniem nieprawdy. Trzeba wykazać umyślność, prawne znaczenie fałszywej okoliczności oraz szczególną kompetencję do wystawienia dokumentu. Art. 273 k.k. przewiduje odpowiedzialność za używanie dokumentu zawierającego poświadczenie nieprawdy, zagrożoną karą do dwóch lat. 

Największe ryzyko powstaje wtedy, gdy dokumentację tworzy się lub zmienia po kontroli wyłącznie po to, aby uzasadnić wcześniejsze rozliczenie. Dowodowo każde uzupełnienie należy wykonać przejrzyście, tak aby można było odtworzyć pierwotny zapis i historię zmian. W sprawie karnej istotne będą metadane, logi systemowe, czas wpisu, użyte konto oraz zgodność zapisu z pozostałymi dowodami.

Kto odpowiada za rozliczenia z NFZ: lekarz, właściciel placówki, zarząd czy dział rozliczeń?

Umowę z NFZ zawiera świadczeniodawca, ale odpowiedzialność karna nie jest odpowiedzialnością zbiorową placówki. Każda osoba odpowiada za własne zachowanie i w granicach swojej umyślności albo nieumyślności. Dlatego w jednej sprawie odmiennie może zostać oceniona sytuacja lekarza wykonującego świadczenie, kierownika medycznego, członka zarządu, właściciela praktyki i pracownika działu rozliczeń. 

Lekarz, który rzeczywiście udzielił świadczenia, prawidłowo opisał jego przebieg i nie znał sposobu późniejszego zakodowania, nie odpowiada tylko dlatego, że jego nazwisko widnieje w dokumentacji. Ryzyko rośnie, gdy świadomie podaje nieprawdziwe dane, akceptuje fikcyjne procedury, udostępnia własne konto do raportowania, nakazuje rozliczyć usługę drożej albo pomaga stworzyć dokument mający potwierdzić zdarzenie, którego nie było.

Art. 18 k.k. obejmuje nie tylko bezpośrednie wykonanie czynu. Odpowiedzialność może dotyczyć współsprawcy, osoby kierującej działaniem innych, podżegacza oraz pomocnika, który świadomie ułatwia popełnienie przestępstwa. Z tego powodu argument, że raport technicznie wysłała księgowa lub rejestratorka, nie wystarczy, gdy decyzję o fałszywych danych podjęła osoba zarządzająca. Działa to również odwrotnie: samo wykonanie polecenia przełożonego nie tworzy odpowiedzialności bez ustalenia świadomości pracownika. 

Wobec lekarza będącego członkiem zarządu, dyrektorem albo inną osobą obowiązaną do zajmowania się sprawami majątkowymi placówki może zostać rozważony także art. 296 k.k. Wymaga on nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązku oraz co najmniej znacznej szkody majątkowej po stronie zarządzanego podmiotu. Ustawa przewiduje również postać nieumyślną, zagrożoną karą do trzech lat. 

W praktyce kluczowe będą zakresy obowiązków, pełnomocnictwa, procedury akceptacji, korespondencja, logi systemowe i rzeczywisty podział kompetencji. Tytuł służbowy jest punktem wyjścia, nie dowodem winy.

Kontrola NFZ i postępowanie karne – co powinien zrobić lekarz lub placówka?

Kontrola NFZ i postępowanie karne wymagają dwóch powiązanych, ale odrębnych strategii. Ustalenia Funduszu mogą stać się ważnym materiałem dowodowym, jednak wystąpienie pokontrolne nie jest wyrokiem karnym. Kierownik podmiotu kontrolowanego ma czternaście dni od doręczenia wystąpienia na zgłoszenie zastrzeżeń. Jeżeli NFZ stwierdzi przekazanie nienależnych środków, ogólne warunki umów przewidują ich zwrot w terminie czternastu dni od otrzymania wezwania, a kontrakt może przewidywać również karę umowną. 

Pierwszym działaniem powinno być zabezpieczenie oryginalnej dokumentacji medycznej i rozliczeniowej, raportów, wersji zarządzeń NFZ, korespondencji, zakresów obowiązków oraz logów systemowych. Nie należy usuwać wpisów, nadpisywać danych ani tworzyć dokumentów z datą wsteczną. Korekta dopuszczalnego błędu powinna zachować ślad, autora, datę i uzasadnienie. Trzeba też sporządzić chronologię: co wykonano, jak świadczenie opisano, kto wybrał kod, kto zatwierdził raport i kiedy placówka poznała zastrzeżenia Funduszu.

Następnie warto oddzielić spór medyczny od rozliczeniowego. Czasem problem dotyczy tego, czy procedurę wykonano. Czasem wyłącznie tego, jaki produkt rozliczeniowy odpowiada prawidłowo udzielonemu świadczeniu. W tej drugiej sytuacji znaczenie mogą mieć opinia specjalisty od kontraktowania, wcześniejsza praktyka NFZ i treść obowiązujących w danym okresie zarządzeń. Nie należy natomiast uzgadniać wersji ze świadkami ani tworzyć pozornych wyjaśnień.

Skutki sprawy mogą wykraczać poza karę pozbawienia wolności. Sąd może zobowiązać sprawcę do naprawienia szkody, a w określonych warunkach orzec zakaz wykonywania zawodu lub zajmowania stanowiska. Dlatego reakcja powinna być szybka, ale uporządkowana. Najlepszą ochronę daje rzetelna dokumentacja, rozdzielenie kompetencji, podwójna kontrola raportów i regularny audyt nietypowych albo wysokowartościowych rozliczeń. 

§ Odpowiedzialność karna lekarzy za rozliczenia z NFZ

Zachęcamy do skorzystania z naszych usług dostępnych na: www.kpi.com.pl 

Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady prawnej ani nie zastępuje indywidualnej konsultacji z profesjonalnym prawnikiem. Wszelkie decyzje prawne powinny być podejmowane wyłącznie po uzyskaniu fachowej porady prawnej, dostosowanej do specyficznych okoliczności danej sprawy.